Blog > Komentarze do wpisu
Eklektyczny, countrowy psychodelik [Beck]


Eklektyk, a przecież średnio lubię muzyków łączących style. Wolę artystów określonych, zwłaszcza gdy chodzi o moje klimaty muzyczne. A Beck próbował już wielu rzeczy: od rapu, poprzez pop, dźwięki brazylijskie, aż po country. Jest jednak w jego bogatym już dorobku płyta, która trafia do mnie prawie idealnie, prawie w sam środek mojej muzycznej duszy i prawie nie robi tu wielkiej różnicy (wyraz ”prawie” usunę przy okazji muzyki chyba tylko jednego zespołu). Płytą tą jest „Mutations” z 1998 roku. Cóż więc ma ten album? Co sprawia, że jest, jak to czasem nazywam, z mojej muzycznej parafii, a nawet bliżej?Może to klimat leniwego, gorącego, późnego popołudnia w którymś z pustynnych stanów USA. Country? Tak, to country. Psychodeliczne, melodyjne, trochę zdystansowane, mające w sobie jakąś pozytywną rezygnację, jakieś słodkie poddanie się. I melodię.

Dla mnie to jedna z płyt-reprezentantek, a może i płyt-założycielek stylu alternative country-rock. Stylu, którego najsmakowitszym owocem, zespołem, którego muzyka trafi w sam środek (bez „prawie") mojego muzycznego serca, będzie Beachwood Sparks.

Jeszcze co do pana Becka, przyznam, że nie znam jego ostatnich płyt. Jeśli jednak któraś zbliża się do „Mutations”, warta jest wiele. Pędzę zatem do sklepu! ;)

Beck - "We Live Again"

 

 

poniedziałek, 20 sierpnia 2007, chigliack

Polecane wpisy

  • Gorączka

    Jestem chory i mam gorączkę. Mógłbym śmiało śpiewać, za pewną znaną amerykańską piosenkarką, "Don't you wish your girlfriend was hot like me". Naprawdę nie wiem

  • Lekcja religii (hinduskiej)

    Był kiedyś taki zespół Kula Shaker. Był, a nawet jest, gdyż, jak to z zespołami bywa, reaktywował się w 2004 roku. Wtedy jednak, kiedy był za pierwszym razem (1

  • Zaskoczenia kontrolowane

    Od bardzo dawna nie miałem żadnego przenośnego odtwarzacza muzyki. Ostatni jaki miałem, był odtwarzaczem płyt CD, tzw. discmanem. Aż nie chce się wierzyć, że ci

Komentarze
2007/08/20 17:49:50
Lubie sluchac jego plyt.Slucham ich z ciekawoscia i szacunkiem.Nigdy jednak nie byl mi bliski...:)