Blog > Komentarze do wpisu
Nieszczęśliwy, brytyjski folk-rockman [Nick Drake]

 

 

Tylko dwadzieścia sześć lat nieszczęśliwego, zniszczonego przez ciężką depresję życia. Aż (jak na tak krótki żywot) trzy piękne płyty, pierwsza nagrana już w wieku dwudziestu lat. Dziś, dzięki komputerom, w tak wczesnym wieku nagrywać mogą wszyscy. Dawniej, kiedy trzeba było jeszcze cokolwiek umieć (np. nieźle zagrać na gitarze), tak dobra i dojrzała muzyka tworzona i wykonywana przez dwudziestolatka to naprawdę coś.

Trudno uwierzyć, że te piękne, subtelne, kojące piosenki pisał człowiek, choć młody, tak mocno doświadczony przez życie. A może właśnie dlatego? Może cierpienie (ale w znośnych „dawkach”) niezbędne jest, by tworzyć rzeczy wielkie? Jako że to blog muzyczny, a nie filozoficzny, tematu nie rozwijam.

Lubię muzykę Drake’a za oszczędność środków. Jak mało kto pokazał, że gitara i głos to wystarczające „instrumenty” do stworzenia muzyki bogatej, klimatycznej i przede wszystkim autentycznej. Folk-rocka. Choć za życia mało popularny (bardzo nie lubił dawać koncertów), dziś Nick Drake jest ikoną brytyjskiej odmiany tego stylu. Szacunek.


'Fly' (1970)
'Northern Sky' (1970)
'Pink Moon' (1972)

 

poniedziałek, 27 sierpnia 2007, chigliack

Polecane wpisy

  • Zamiast zespołu

    Byłem wczoraj na dość nietypowym weselu, a główna nietypowość polegała na tym, że zamiast zespołu muzycznego, grał i zabawiał gości disc jockey, czyli DJ. Bardz

  • Współlokatorzy

    W tych dniach poszukuję współlokatorów do mieszkania. Kłopot z tym o tyle, że mieszkanie, choć pięknie i w dogodnym miejscu położone, nie zachwyca standardem. Z

  • Jeżowce

    We wpisie tym nie przekażę żadnej ważnej ani głębszej myśli. Nie będzie też notka ta - ani prezentowany zespół - odnosić się w jakikolwiek sposób do tego, co u

Komentarze
apolinary.polek
2008/07/04 12:52:04
Też uwielbiam.
Zapraszam do siebie - widzę niemałe podobieństwo zainteresowań :)