Blog > Komentarze do wpisu
Esencja brytyjskiego grania? [The Kinks]

 

 

Zespół odkryty przeze mnie niedawno. Znałem go wprawdzie z nazwy, ale jakoś nie kojarzyłem, co też The Kinks stworzyli. Odkryłem ich – gdzież by indziej! – na Wyspach tego lata, a pomocne okazało się w tym goszczące na zakładkach Melodyjnie.blox.pl Radio Virgin. Choć komercyjna, kapitalna brytyjska stacja.

Zaczynali równo z Beatelsami i Stones’ami, ale to nie im dane było zwojować świat. Być może powodem tego był zakaz wjazdu do USA, jaki przez cztery lata ciążył na zespole w kluczowej, drugiej połowie lat 60-tych (do dziś nie wiadomo, jaka była przyczyna zakazu). Być może też niewypłynięcie na szerokie, światowe wody sprawiło, że The Kinks intensywniej czerpali z rodzimej tradycji muzycznej. Dziś to ich muzyka przez niektórych uważana jest za esencję brytyjskiego grania.

Z dwóch muzycznych twarzy The Kinks – ostrzejszej, Stones'owskiej i melodyjniejszej, Beatels'owskiej – bliższa jest mi zdecydowanie ta druga. To jej reprezentantką jest śliczna „Waterloo Sunset”, dzięki której (i dzięki Radio Virgin) tego lata, na Wyspach, odkryłem The Kinks. Ktoś, kto uwielbia Beatelsów, zwłaszcza ich „środkowy” okres (np. płyta „Rubber Soul”), pokocha też „Waterloo Sunset”.

Zanim jednak pokocha, znajdzie ją tu. Natomiast inną słoneczną piosenkę The Kinks, „Sunny Afternoon”, znaleźć można tu.

 

piątek, 14 września 2007, chigliack

Polecane wpisy

  • Przejście dla pieszych

    8. sierpnia 2009 o godz. 11:30 minęło równo 40 lat od wykonania pewnego zdjęcia . Zdjęcie owo przedstawia czterech członków pewnego znanego wówczas zespołu, prz

  • Cała jesteś w melodii

    W ostatniej "Polityce", w artykule o pięcioleciu radia RMF Classic, pojawia się kilka interesujących z psychologicznego punktu widzenia informacji na

  • Jaskiniowcy z dozą łagodności

    The Troggs Nazwa zespołu The Troggs jest skrótem od słowa "troglodytes", czyli "troglodyci", inaczej jaskiniowcy. Jaskiniowcy w powszechnym