Blog > Komentarze do wpisu
Historia z rowerem w tle - Stereolab

Zupełnie nie pamiętam, w jaki sposób i dzięki komu lub czemu poznałem zespół Stereolab. Pamiętam jednak, że spodobał mi się w tamtym czasie tak bardzo, że gdy kupowałem swej siostrze urodzinowy prezent, to kupiłem jej właśnie pierwszą płytę Stereolab, zupełnie nie wiedząc, czy jej się spodoba. Wiedziałem za to, że spodoba się mi i że będę sobie mógł od niej przegrać płytę. Tak to czasem miłość do melodyjnej muzyki każe nam czynić rzeczy brzydkie.

Delikatne, kobiece głosy, ładne melodie, a do tego gitarowo-elektroniczne, nietuzinkowe, rzekłbym inteligentne wręcz aranżacje. I do 2002 roku w tle większości piosenek anielskie chórki Mary Hansen. W tym to roku druga wokalistka, gitarzystka i keybordzistka Stereolab zginęła w wypadku, jadąc na rowerze. Śmierć rockmanów od zawsze kojarzyła mi z alkoholem, narkotykami i samobójstwem. Śmierć na rowerze wygląda tu jakoś niewinnie, jakby anielsko – tak jak anielskie były chórki Mary Hansen.

'Jenny Ondioline' (1993)
'John Cage Bubblegum' (1995)
'Cybele's Reverie' (1996)

i jeszcze 'Super Falling Star' (1992) - teledysk z cyklu 'nudziło mi się samemu w domu...'


 

czwartek, 18 października 2007, chigliack

Polecane wpisy

  • Gorączka

    Jestem chory i mam gorączkę. Mógłbym śmiało śpiewać, za pewną znaną amerykańską piosenkarką, "Don't you wish your girlfriend was hot like me". Naprawdę nie wiem

  • Lekcja religii (hinduskiej)

    Był kiedyś taki zespół Kula Shaker. Był, a nawet jest, gdyż, jak to z zespołami bywa, reaktywował się w 2004 roku. Wtedy jednak, kiedy był za pierwszym razem (1

  • Zaskoczenia kontrolowane

    Od bardzo dawna nie miałem żadnego przenośnego odtwarzacza muzyki. Ostatni jaki miałem, był odtwarzaczem płyt CD, tzw. discmanem. Aż nie chce się wierzyć, że ci