Blog > Komentarze do wpisu
Koledzy Kurta Cobaina [The Vaselines]

 

 

Nie ma co ukrywać: gdyby nie Nirvana, zespół The Vaselines pozostałby pewnie znany co najwyżej w swej rodzinnej Szkocji. Nie wiadomo dlaczego Kurt Cobain wśród pewnie wielu znanych mu (a nieznanych w świecie) zespołów upodobał sobie właśnie szkockie „Wazelinki”. Pewnie nawet sam Kurt Cobain o tym nie wiedział. Aczkolwiek, gdy słyszę „Jesus Don’t Want Me For a Sunbeam” wydaje mi się, że to bardzo nirvanowska piosenka, tak jakby duch Cobaina w chwili tworzenia piosenki przeleciał przez Atlantyk i wstąpił w ciała muzyków The Vaselines.

Już sam ten fakt (no, powiedzmy, że fakt) sprawia, że melodyjnym Szkotom warto się przyjrzeć – by uświadomić sobie, że zasługują na poczesne miejsce w historii rocka nie tylko jako dostarczyciele materiału do coverów Nirvanie.

Wazelina kojarzy się raczej negatywnie – albo z wazeliniarstwem albo z techniką seksualną niekoniecznie popieraną przez polski episkopat. Odkąd bliżej poznałem The Vaselines, wazelina kojarzy mi się z energiczną, lekko niepoprawną, ciut punkową, przebojową, no i – jakże by inaczej – melodyjną muzyką. Wartą sprawdzenia nie tylko ze względu na rekomendację pana Cobaina.

'Dying for it' (1987)
'Jesus Don't Want Me For a Sunbeam' (?)

 

czwartek, 11 października 2007, chigliack

Polecane wpisy

  • Zamiast zespołu

    Byłem wczoraj na dość nietypowym weselu, a główna nietypowość polegała na tym, że zamiast zespołu muzycznego, grał i zabawiał gości disc jockey, czyli DJ. Bardz

  • Współlokatorzy

    W tych dniach poszukuję współlokatorów do mieszkania. Kłopot z tym o tyle, że mieszkanie, choć pięknie i w dogodnym miejscu położone, nie zachwyca standardem. Z

  • Jeżowce

    We wpisie tym nie przekażę żadnej ważnej ani głębszej myśli. Nie będzie też notka ta - ani prezentowany zespół - odnosić się w jakikolwiek sposób do tego, co u

Komentarze
2007/10/13 18:46:29
The Von Bondies tez graja w tej stylistyce ^^ przyszli mi na mysl, gdy sluchalam "Dying for it" :)
-
2007/10/15 17:34:36
Faktycznie, sporo podobieństwa jest, choć The Vaselines chyba jednak grają delikatniej i chwytliwiej.

Pozdrawiam