Blog > Komentarze do wpisu
Zespół odkryty dwa razy - Echo & The Bunnymen

Zespół odkryty przeze mnie dwa razy. Po raz pierwszy, jeszcze w LO, w latach 90-tych. Stacja RMF FM, kiedy jeszcze nie była tak beznadziejnie plastikowa jak dziś, puściła kawałek "Rust". Niestety, wówczas angielski znałem jeszcze na tyle słabo, że nie wiedziałem, iż wyraz wymawiany jako "ikou" to angielskie "echo", zatem nie mogłem w żaden sposób dotrzeć do zespołu, który był autorem tej pięknej piosenki.

Piękne piosenki mają jednak to do siebie, że nawet usłyszane raz zadomawiają się w naszych muzycznych duszach na dobre, a może i na zawsze. Kilka lat po moim piewszym usłyszeniu "Rust", usłyszałem ją ponownie gdzieś na studenckiej imprezie domowej. Szybko zgłosiłem się do gospodyni imprezy z pytaniem o nazwę zespołu, a ta oświeciła mnie zarówno nazwą jak i poprawną jej transktypcją. Tym sposobem po raz drugi i już ostateczny odkryłem Echo & The Bunnymen.

Zespół o niesłychanie ciekawej historii. Jest w niej chyba wszystko: undergroundowe, post-punkowe początki, komercyjny sukces w latach 80-tych, odejście frontmana, tragiczna śmierć perkusisty na motocyklu, cudowna reaktywacja po latach... Są też przede wszystkim, i to najważniejsze, piękne melodyjne piosenki, jak wspomniana wyżej.

'Rust' (1999)

 

czwartek, 01 listopada 2007, chigliack

Polecane wpisy

  • Gorączka

    Jestem chory i mam gorączkę. Mógłbym śmiało śpiewać, za pewną znaną amerykańską piosenkarką, "Don't you wish your girlfriend was hot like me". Naprawdę nie wiem

  • Lekcja religii (hinduskiej)

    Był kiedyś taki zespół Kula Shaker. Był, a nawet jest, gdyż, jak to z zespołami bywa, reaktywował się w 2004 roku. Wtedy jednak, kiedy był za pierwszym razem (1

  • Zaskoczenia kontrolowane

    Od bardzo dawna nie miałem żadnego przenośnego odtwarzacza muzyki. Ostatni jaki miałem, był odtwarzaczem płyt CD, tzw. discmanem. Aż nie chce się wierzyć, że ci