Blog > Komentarze do wpisu
Zalety dużego zespołu rockowego - The Polyphonic Spree

Pierwsza niewątpliwa zaleta wiąże się z trwałością zespołu. Dla ekipy, powiedzmy, 4-osobowej ubytek jednej osoby (np. basisty, któremu dziewczyna nie pozwala już przychodzić na próby) to upływ krwi rzędu 25 procent. Natomiast dla zespołu 23-osobowego odejście jednej osoby to tylko malutkie zadrapanie. Idźmy dalej. Jeśli zdarzy się, że zespół podpadnie publiczności i ta będzie chciała go po koncercie zbić (jak nieraz Nirvanę na począktu jej kariery), zawsze lepiej bronić się dwudziestką trójką. Kolejny argument: nie wiem, jak na Zachodzie, ale w Polsce można relatywnie tanio podróżować, korzystając z grupowych zniżek w PKP.

Ponadto, jeśli prawdziwe jest przysłowie "co dwie głowy, to nie jedna", myślę, że dwadzieścia trzy głowy są tu jeszcze bardziej korzystne. Kontrprzysłowie mogłoby wprawdzie powołać się na "gdzie kucharek sześć", lecz wiadomo, że przysłowie z kucharkami odnosi się do jedzenia, a więc przyjemności ciała. Płynąca natomiast z głowy i z serca muzyka odnosi się do - stojących wyżej - przyjemności duszy. Tyle filozofii, teraz polifonia.


'Light and day' (2002)
'Hold me now' (2004)
'Running away' (2007)

 

środa, 12 grudnia 2007, chigliack

Polecane wpisy

  • Zimno - ciepło (The Radio Dept.)

    Ponieważ za kilka dni wybieram się na krótkie wakacje na ciepłe południe, by zrównoważyć temperatury chciałbym pokazać Wam zespół z zimnej północy, ze Szwecji.

  • Warto chodzić do pracy - The Twin Atlas

    W pracy słuchamy czasem radia. Najczęściej prosi o włączenie radia koleżanka Paulina (nie lubi tego imienia, woli, by mówić na nią "Paula"), która powiedziała k

  • Sprawa z koncertami

    Rzadko chodzę na koncerty muzyczne, więc każde takie pójście warte jest wzmianki i paru refleksji. Moje niechodzenie wynika z tego, że niewiele grywa w Polsce z

Komentarze
2007/12/13 17:10:11
I znowu i znowu... 23, 23, 23, 23, 23, 23...