Blog > Komentarze do wpisu
Bandyci na BMX-ach

BMX Bandits

Zespół odkryty przeze mnie bardzo niedawno. Z jednej strony to optymistyczne, bo daje obietnicę odkrycia jeszcze pewnie wielu świetnych zespołów. Z drugiej strony pojawia się myśl: dlaczego tak kapitalny zespół pozostawał dla mnie nieznany tak długo? No nic. Może przynajmniej Ty, internauto, dzięki temu wpisowi poznasz BMX Bandits ciut wcześniej niż przed 40-stką.

Zastanawiam się, co jest lepszym dowodem na kultowość BMX Bandits. Czy to, że ich supportem (!) na koncertach w UK w początkach swej kariery byli sami Oasis. Czy może to, że BMX Bandits uwielbiał Kurt Cobain we własnej osobie i ponoć w jakiejś audycji radiowej powiedział nawet, że gdyby nie Nirvana, mógłby grać jedynie w BMX Bandits. (Podobno rozważał jeszcze Budkę Suflera, ale ostatecznie wydali mu się zbyt dekadenccy).

Wątek osobisty. Z BMX-ami kojarzy mi się moment w dzieciństwie mojego dobrego kolegi Piotrka, kiedy - widząc mknących na swoich BMX-ach dwóch kolegów (braci) - doświadczał niefajnego uczucia, w socjologii określanego mianem relatywnej deprywacji. Pozdrawiam!

The BMX Bandits - Witchi Tai To (live, 2006, oryg. Jim Pepper)

 

piątek, 25 stycznia 2008, chigliack

Polecane wpisy

  • Gorączka

    Jestem chory i mam gorączkę. Mógłbym śmiało śpiewać, za pewną znaną amerykańską piosenkarką, "Don't you wish your girlfriend was hot like me". Naprawdę nie wiem

  • Lekcja religii (hinduskiej)

    Był kiedyś taki zespół Kula Shaker. Był, a nawet jest, gdyż, jak to z zespołami bywa, reaktywował się w 2004 roku. Wtedy jednak, kiedy był za pierwszym razem (1

  • Zaskoczenia kontrolowane

    Od bardzo dawna nie miałem żadnego przenośnego odtwarzacza muzyki. Ostatni jaki miałem, był odtwarzaczem płyt CD, tzw. discmanem. Aż nie chce się wierzyć, że ci