Blog > Komentarze do wpisu
Człowiek w czapce

Badly Drawn Boy

Wybieram się pojutrze do Liverpoolu (pielgrzymka), zatem pora na wykonawcę angielskiego. Badly Drawn Boya poznałem w jakimś 2000-2001 roku, w Programie 3 Polskiego Radia, w audycji Pawła Kostrzewy, nazwanej, zdaje się, Muzyczny Ekspres. Pierwszą płytę brytyjskiego artysty, The Hour of Bewilderbeast (2000), kupiliśmy z siostrą na tzw. spółę. Potem był z tym pewien kłopot, bo każdy chciał, by płyta to właśnie u niego w pokoju leżała na półce. Dziś w domu oboje bywamy co jakiś czas, a płyta - mam wrażenie - i tak jest konsekwentnie przenoszona od czasu do czasu z pokoju do pokoju. Dziwnie jest być współwłaścicielem płyty.

A ten Badly? Miły muzyk. Chodzi non-stop w czapce. Jeśli w dzieciństwie było tak samo, mama nie miała z nim pod tym względem kłopotów. Dziś, z powodu ciągłego noszenia czapki, nigdy nie jeździ na urlop do ciepłych krajów. Wygrzewa się nad Tamizą. Poza tym, po co komu ciepłe kraje, skoro ma się gitarę i umie się wymyślać ciekawe melodie?

 

 
Badly Drawn Boy - Once Around The Block (2000)
 
 
 
środa, 09 kwietnia 2008, chigliack

Polecane wpisy

  • Zimno - ciepło (The Radio Dept.)

    Ponieważ za kilka dni wybieram się na krótkie wakacje na ciepłe południe, by zrównoważyć temperatury chciałbym pokazać Wam zespół z zimnej północy, ze Szwecji.

  • Warto chodzić do pracy - The Twin Atlas

    W pracy słuchamy czasem radia. Najczęściej prosi o włączenie radia koleżanka Paulina (nie lubi tego imienia, woli, by mówić na nią "Paula"), która powiedziała k

  • Sprawa z koncertami

    Rzadko chodzę na koncerty muzyczne, więc każde takie pójście warte jest wzmianki i paru refleksji. Moje niechodzenie wynika z tego, że niewiele grywa w Polsce z

Komentarze
jakuzz
2008/04/10 14:48:51
Urocze. BDB mi się z "About a boy" kojarzy. Kiedyś zdejmie czapkę i okaże się, że ma taką mega pożyczkę albo marsjańskie antenki. Albo coś.
Baw się dobrze w Liverpoolu!
-
chigliack
2008/04/10 18:29:20
Dziękuję, zabawa na pielgrzymce obowiązkowa!:)