Blog > Komentarze do wpisu
Kto nie ma szczęścia w miłości...

Paul McCartney

Skoro dwa poprzednie wpisy poświęciłem dwóm Beatelsom, niech zrobi się z tego czteroczęściowa saga, niech każdy z wielkiej czwórki ma na Melodyjnie swoje miejsce. Dziś pora na mojego imiennika, Paula McCartneya. Wraz z Johnem Lennonem byli autorami zdecydowanej większości utworów The Beatles. Trochę upraszczając sprawę, można powiedzieć, że o ile Lennon nadawał piosenkom (zwłaszcza późniejszym) pikanterię, ostrość i "rockowość", to McCartney harmonię, przebojowość, melodyjność i "popowość". Czy więc McCartney - muzycznie - bliższy jest ideałom bloga Melodyjnie? Statystycznie (tzn. więcej piosenek wpadająych w ucho) może i tak. Jeżeli jednak dodać to "coś", co miał Lennon (Ideologia? Yoko Ono? Okulary? Tragiczna śmierć?), trudno wskazać, kto bliższy. Bo i w sumie po co.

Nie wiem dlaczego, ale z Paulem McCartneyem najbardziej utożsamiam piosenkę Wonderful Christmastime. Wesoła, prosta, melodyjna, genialna. Na nią poczekacie do grudnia. Dziś piosenka o głupich piosenkach o miłości. Paul w miłości szczęście ma (zwłaszcza teraz) takie sobie. Zwróciło mu się w muzyce.

 

 
Paul McCartney & The Wings - Silly Love Songs (1976)
 
 
czwartek, 24 kwietnia 2008, chigliack