Blog > Komentarze do wpisu
Proszę państwa, oto miś

Panda Bear

Nie pamiętam, w jaki sposb odkryłem Panda Bear, solowy projekt Noah Lennoxa (jednego z założycieli Annimal Collective). Pan Lennox nazwał swój projekt tak a nie inaczej, gdyż ponoć w młodości lubił ozdabiać płyty swych nagrań rysunkami owego sympatycznego zwierzątka. Tak na dobrą sprawę nie musiałby w ogóle przybierać żadnego pseudonimu, gdyż ma piękne nazwisko, przypominające pewnego Beatelsa (muszę sobie jeszcze tylko przypomnieć, którego).

Sprawdza się nie po raz pierwszy moja hipoteza, że muzycy mający w młodości styczność ze szkołą muzyczną i klasycznym (choćby tylko podstawowym) wykształceniem muzycznym, mają później upodobanie do melodii i harmonii. Dzisiejszy bohater, Noah Lennox, w młodości grał na pianinie i wiolonczeli, a nawet śpiewał w szkolnym chórze. Pamiętam, że gdy chodziłem do szkoły muzycznej, też wolałem chór od głupiego zespołu akordeonowego - ten pierwszy miał bardziej zróżnicowany pod względem płci skład; ten drugi miał niezróważonego prowadzącego. Nie wiem, jakiego dyrygenta miał w swym szkolnym chórze Lennox ani czy były tam dziewczyny. Wystarczy, że doświadczenie to najwyraźniej całkiem sensownie wpłynęło na kształt późniejszych upodobań muzycznych niegdysiejszego chórzysty.

 

 
Panda Bear - Take Pills (2007)
 
 
 
niedziela, 19 października 2008, chigliack

Polecane wpisy

  • Zimno - ciepło (The Radio Dept.)

    Ponieważ za kilka dni wybieram się na krótkie wakacje na ciepłe południe, by zrównoważyć temperatury chciałbym pokazać Wam zespół z zimnej północy, ze Szwecji.

  • Warto chodzić do pracy - The Twin Atlas

    W pracy słuchamy czasem radia. Najczęściej prosi o włączenie radia koleżanka Paulina (nie lubi tego imienia, woli, by mówić na nią "Paula"), która powiedziała k

  • Sprawa z koncertami

    Rzadko chodzę na koncerty muzyczne, więc każde takie pójście warte jest wzmianki i paru refleksji. Moje niechodzenie wynika z tego, że niewiele grywa w Polsce z