Blog > Komentarze do wpisu
Piosenka (prawie) chodnikowa

Papa Dance

Dowiedziałem się niedawno, że najczęstszą frazą wyszukiwania, po której internauci trafiali dotychczas na mojego bloga, była "piosenka chodnikowa". Spragnieni wiedzy i dźwięków owego stylu muzycznego, prowadzeni wyszukiwarką firmy Google, zbłąkani wirtualni wędrowcy trafiali na wpis faktycznie nazwany "Piosenka chodnikowa", ale dotyczący zespołu Pavement (po angielsku "chodnik"). Uświadomiłem sobie, nie bez pewnego rodzaju frajdy (typowej dla chwil, kiedy nie wyjdzie coś komuś, kogo nie lubimy), że niecelowo, lecz jednak oszukałem sporo internautów. Tu oto dla nich marna, lecz zawsze, rekompensata.

Jeśli jest wśród zespołów, które lubię, grupa w jakikolwiek sposób (choćby instrumentalnie) bliska nurtowi muzyki chodnikowej, to jest to Papa Dance. Autentycznie podoba mi się kilka ich piosenek, a już kawałek Maxi Singiel uwielbiam, co wśród niektórych moich znajomych, zwłaszcza tych zorientowanych bardziej rockowo i znających mój generalnie rockowy gust, wzbudza pewne... zainteresowanie. Przekonam może niewielu, ale dla mnie Papa Dance pisali naprawdę dobre, chwytliwe melodie i, kto wie, gdyby mieszkali w UK, może nie byliby wiele gorsi od Pet Shop Boys. Nie przekonałem? Trudno. Ci, którzy tu weszli za frazą "piosenka chodnikowa", na pewno to docenią.

 

 
Papa Dance - Maxi Singiel (1987)
 
 
 
środa, 22 października 2008, chigliack

Polecane wpisy

  • Zamiast zespołu

    Byłem wczoraj na dość nietypowym weselu, a główna nietypowość polegała na tym, że zamiast zespołu muzycznego, grał i zabawiał gości disc jockey, czyli DJ. Bardz

  • Współlokatorzy

    W tych dniach poszukuję współlokatorów do mieszkania. Kłopot z tym o tyle, że mieszkanie, choć pięknie i w dogodnym miejscu położone, nie zachwyca standardem. Z

  • Jeżowce

    We wpisie tym nie przekażę żadnej ważnej ani głębszej myśli. Nie będzie też notka ta - ani prezentowany zespół - odnosić się w jakikolwiek sposób do tego, co u

Komentarze
2008/10/24 09:47:39
Kosmiczny Holender! :)'
Ileż to razy musiałem gdzieś bronić artystycznych wartości, które prezentowali Papsi...
A teraz podobno wracają jako PapaD. Strach się bać, bo to co było chyba się ne vrati.
-
chigliack
2008/10/24 20:06:32
Uff, to ulga mieć w Tobie współfana! :)
-
2008/10/25 17:00:14
Ha, wyobraź sobie, że wczoraj uciąłem sobie krótką pogawędkę z Pawłem S. Spoko kolo :) Też czuje, że to się ne vrati.
-
zdejmkapelusz
2008/10/26 14:13:57
Wprawdzie do fanek nie należę, ale doskonale rozumiem, dlaczego można ich lubić czy wielbić:) Poza tym w naszej grupie terapeutycznej możesz się przyznać do wszystkiego i nie będziemy Cię oceniać:D
-
chigliack
2008/10/26 19:33:54
O nie! Naprawdę spotkałeś Pawła Stasiaka?! Pytam, bo następny wpis ma być poświęcony Johnowi Lennonowi ;)
-
2008/10/27 08:27:19
Do Lennona też mogę znaleźć dojście. Obawiam się jednak, że może ono się okazać bardzo bolesne. I już nie przekażę Ci wrażeń z tej rozmowy... A przynajmniej nie na blogu :)
-
2008/10/27 22:02:41
Że istnieje coś o nazwie Papa Dance, świtało mi zawsze, ale to były już czasy, kiedy przestałem być na bieżąco w kwestii "co jest grane". Intuicyjnie klasyfikowałem tę grupę do kiczu.
I nagle moja czeska znajoma poprosiła mnie o zdobycie ich nagrań. I posłuchałem sobie. No, nie jest to muzyka wysokiego lotu, ale... da się słuchać. Naprawdę.
-
p.jaslan
2008/11/01 19:49:07
Ważny był to zespół w historii polskiej muzyki. Tej piosenki nie znałem i jestem pod wrażeniem. Natomiast obok porównania do Pet Shop Boys nie mogę przejść obojętnie, ponieważ jest chybione. Piosenki PSB miały t r e ś ć. Opakowaną w kolorowy celofan, ale całkiem mądrą. Gdybyś napisał, że nie byliby wiele gorsi od Kajagoogoo, to bym się zgodził.
-
chigliack
2008/11/02 17:56:43
@p.jaslan:

Zgoda, jeśli chodzi o głębokość przekazu, Papa Dance, delikatnie mówiąc, nie powalają. Aczkolwiek, "latający Holender" coś w sobie ma ;)