Blog > Komentarze do wpisu
Lekcja religii (hinduskiej)

Był kiedyś taki zespół Kula Shaker. Był, a nawet jest, gdyż, jak to z zespołami bywa, reaktywował się w 2004 roku. Wtedy jednak, kiedy był za pierwszym razem (1995-1999), podobał się publiczności dużo bardziej niż aktualnie. Tak też z zespołami bywa najczęściej. Zespół Kula Shaker podobał się i mi. Do dziś pamiętam drogę do i ze szkoły w Kielcach, pokonywaną często przy akompaniamencie Crispiana Millsa i kolegów, akompaniamencie dobiegającym z walkmena, w którym kręciła się jeszcze wówczas kaseta magnetofonowa. Idę Ściegiennego, Seminaryjską, wreszcie Śniadeckich, by tam już, z racji na nieuniknioną bliskość mojego liceum, przygotowywać się na rozstanie z muzyką.

"Tattva" to według mnie największe dzieło Kula Shaker. W terminologii sanskrytu, czyli języka dawnych Indii, słowo "tattva" oznacza tyle co naczelną zasadę, rzeczywistość, prawdę. To także, a może przede wszystkim, jakiś aspekt bóstwa. Jako wychowanemu w wierze katolickiej i pod przemożnym wpływem jej wizji świata, trudno mi pojąć, a tym bardziej wyjaśnić niuanse hinduizmu i tego, o czym tak naprawdę śpiewa Mills (sam zafascynowany hinduizmem). Wierzę jednak, że śpiewa o rzeczach dobrych, pozytywnych i przynoszących pokój wszystkim ludziom oraz światu.

 

 
Kula Shaker - Tattva (1996)
 
 
 
niedziela, 02 listopada 2008, chigliack

Polecane wpisy

  • Gorączka

    Jestem chory i mam gorączkę. Mógłbym śmiało śpiewać, za pewną znaną amerykańską piosenkarką, "Don't you wish your girlfriend was hot like me". Naprawdę nie wiem

  • Zaskoczenia kontrolowane

    Od bardzo dawna nie miałem żadnego przenośnego odtwarzacza muzyki. Ostatni jaki miałem, był odtwarzaczem płyt CD, tzw. discmanem. Aż nie chce się wierzyć, że ci

  • Senna, eskapistyczna psychodelia

      Slowdive Przynoszę oto zespół tak świeżo odkryty, jak świeże są myśli człowieka, który właśnie uciął sobie popołudniowo-wieczorną drzemkę (ja). Powstał

Komentarze
p.jaslan
2008/11/11 18:34:35
Dzięki za przypomnienie świetnej piosenki. Też czuję ból, kiedy zbliżam się do celu i muszę wyłączyć odtwarzacz. Zwykle kręcę się chwilę pod wejściem, żeby dłużej słuchać.