Blog > Komentarze do wpisu
Cała jesteś w melodii

W ostatniej "Polityce", w artykule o pięcioleciu radia RMF Classic, pojawia się kilka interesujących z psychologicznego punktu widzenia informacji na temat relacji pomiędzy sferą psyche a muzyką klasyczną. "Naukowo przeprowadzone testy psychologiczne dowiodły, że słuchanie muzyki klasycznej ma bezpośredni wpływ na uaktywnienie funkcji poznawczych mózgu. -Dzieje się tak za sprawą perfekcyjnej równowagi i harmonii struktur muzycznych, które opływając mózg docierają do wielu ważnych ośrodków nerwowych, jednocześnie je stymulując. Klasyka, nie tylko zresztą muzyczna, organizuje człowieka".

Muzykę melodyjną cieszy ów fakt, zważywszy, jak wielu z prezentowanych tu artystów miało związek z muzyką klasyczną (edukacja w szkole muzycznej). Ba, nawet ja chodziłem do szkoły muzycznej, ale - z perspetywy patrząc i szczerze mówiąc - wiele bardziej szczęśliwszym czy inteligentniejszym mnie to nie uczyniło. Nie wiem, jak ze Skaldami. Gdy słyszę harmonie z "Cała jesteś w skowronkach", myślę, że z pewnością chodzili do szkół muzycznych i, co więcej, choć trochę lubili Mozarta i Bacha. Myślę też, że gdyby taką piosenkę napisali Beatelsi, byłaby światowym hitem nie mniejszym niż "Let It Be" czy "Hey Jude".

 

 
Skaldowie - Cała jesteś w skowronkach (1969)
 
 
 
środa, 14 stycznia 2009, chigliack

Polecane wpisy

  • Przejście dla pieszych

    8. sierpnia 2009 o godz. 11:30 minęło równo 40 lat od wykonania pewnego zdjęcia . Zdjęcie owo przedstawia czterech członków pewnego znanego wówczas zespołu, prz

  • Jaskiniowcy z dozą łagodności

    The Troggs Nazwa zespołu The Troggs jest skrótem od słowa "troglodytes", czyli "troglodyci", inaczej jaskiniowcy. Jaskiniowcy w powszechnym

  • Męska przyjaźń nad rwącą rzeką

    Simon & Garfunkel Poznali się w podstawówce, w 1953 roku, kiedy obaj grali w szkolnym przedstawieniu "Alicja w krainie czarów". Paul Simon był Bia

Komentarze
p.jaslan
2009/01/18 13:00:40
Dzięki za pokazanie Skaldów od innej strony niż "Z kopyta kulig rwie" i "Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał", których nie trawię. Co do inspiracji, stawiałbym bardziej na Bacha niż Mozarta, szczególnie, że w ich dyskografii mignęła mi piosenka "Dziewczęta, słuchajcie Bacha". Oprócz tego, słychać jeszcze innych na B., np. Beatlesów, a najbardziej Beach Boysów.
Ten artykuł w Polityce też czytałem, może nawet posłucham RMF C., żeby sprawdzić, czy dalej stymulują mózgi słuchaczy, wtykając między Mozarta i Vivaldiego temat z Mission Impossible.