Blog > Komentarze do wpisu
Przedstawienie Świętego Krzysztofa

Jakiś czas temu ukułem mało wiarygodną i trącącą tanią metafizyką teorię, że w drugiej połowie lat 80-tych na Wielką Brytanię zstąpił jakiś muzyczny, melodyjny duch. Odkrywając kolejną świetną ekipę z UK z tamtych czasów, wciąż nie mogę się nadziwić liczbie tych zespołów i temu, jak zgodnie z moim gustem grały. Jeśli w tej historii z duchem jest cokolwiek prawdy, to głównym jego miejscem pobytu była wytwórnia Sarah Records, pod której skrzydłami wydawały tacy giganci melodyjnego grania, jak The Field Mice, Brighter, The Orchids, Another Sunny Day oraz...

St. Christopher. Zupełnie nie wiem ani się nie domyślam, czemu za nazwę wzięli sobie Św. Krzysztofa, patrona podróżujących, kierowców oraz (o tym chyba mało kto wie) kawalerów. Zespół, jak niewiele ze stajni Sarah Records, długowieczny. W tym roku stuknie mu 25 lat, choć jedynym stałym członkiem jest pan Glenn Melia. Jak długowieczny, tak mało znany. Tym bardziej więc warto o nim napisać. A nuż stanie się - i to nawet w Polsce - bardzo znany i zagra kiedyś w Jedynce na Sylwestra?

 

 
St. Christopher - All of a Tremble (1989)
 
 
 
środa, 28 stycznia 2009, chigliack

Polecane wpisy

  • Zamiast zespołu

    Byłem wczoraj na dość nietypowym weselu, a główna nietypowość polegała na tym, że zamiast zespołu muzycznego, grał i zabawiał gości disc jockey, czyli DJ. Bardz

  • Współlokatorzy

    W tych dniach poszukuję współlokatorów do mieszkania. Kłopot z tym o tyle, że mieszkanie, choć pięknie i w dogodnym miejscu położone, nie zachwyca standardem. Z

  • Jeżowce

    We wpisie tym nie przekażę żadnej ważnej ani głębszej myśli. Nie będzie też notka ta - ani prezentowany zespół - odnosić się w jakikolwiek sposób do tego, co u