Blog > Komentarze do wpisu
Lot-nie

Nie wiem, czy i jak niedawna katastrofa lotnicza pod Smoleńskiem wpłynie na polską scenę polityczną. Nie wiem, na ile trwałym i pamiętanym wydarzenie to  będzie w dziejach Polski i w świadomości zbiorowej naszego społeczeństwa. Za to wiem, że teraz na pewno jeszcze bardziej będę bał się latać samolotem. Już dotychczas nie było z tym u mnie rewelacyjnie. Nie wiem, czy bardziej czy mniej od statystycznego pasażera, ale odczuwam lęk podczas podniebnych podróży, zwłaszcza przy startach i lądowaniach. Pochlebiam sobie, że są tacy, którzy do samolotu w ogóle by nie wsiedli. Taki mój kolega Horacy, który nie raz wykazał się odwagą na ciemnych ulicach warszawskiej Woli, który jeździ na rolkach iście kaskadersko - do samolotu, sam przyznaje, nie dałby się zaciągnąć.

Od długiego już czasu z lataniem mocno skojarzona jest u mnie piosenka Tomma Petty'ego pt. "Learning To Fly". Pewnie i ma ona jakieś ukryte, głębsze znaczenia (patrz ciekawy teledysk), ale ja interpretuję ją bardzo dosłownie - latanie jako fizyczny proceses wznoszenia się, w którym najtrudniejsze jest ponowne znalezienie się na ziemii ("coming down is the hardest thing"). Słowa "what goes up, must come down", jakkolwiek jakoś stoicko mądre, do tego by się bać nic już nie muszą dodawać... 28. maja o 6:00 rano, kiedy to następny raz będę odrywał się od ziemii, na pocieszenie pomyślę sobie, że mój kolega Horacy nie zaszedł nawet tu.


Tom Petty - Learning To Fly (1991)

 


poniedziałek, 26 kwietnia 2010, chigliack
Tagi: Tom Petty

Polecane wpisy