wtorek, 29 stycznia 2008
Nazywają mnie "Leper"

Słuchałem wczoraj w radiu rozmowy z Andrzejem Lepperem. Muzycznym skojarzeniem, jakie już od kilku lat przywodzi mi ten polityk, jest piosenka REM New Test Leper, zwłaszcza jej refren "They call me a Leper". Jak to u REM: kapitalny, liryczny tekst z humanistycznym przesłaniem. To opowieść osoby zaproszonej do talk-show (prawdopodobnie nosiciela/lki wirusa HIV), w którym to talk-show spotyka ona się z niezrozumieniem i napiętnowaniem (leper=trędowaty). Mamy też temat wiary ("Nie sądźcie, byście nie byli osądzeni" - to do publiczności) oraz komercji ("I sat silent, five commercials").

Brak poruszonego tematu rolnictwa sprawił, że Andrzej Lepper nie rozważy piosenki na hymn Samoobrony.



REM - New Test Leper (1996)


niedziela, 27 stycznia 2008
Muzyczna dyktatura niedzieli

Sprawiedliwe to lub nie, ale spośród wszystkich dni tygodnia najwięcej piosenek napisano o niedzieli. Dwa wpisy niżej o samobójczej niedzieli śpiewał Jonas, o niedzielnym poranku (Sunday Morning) śpiewali the Velvet Undergound, o krwawej niedzieli (Sunday Bloody Sunday) U2, o "naszej" niedzieli Niebiesko Czarni, o "ostatniej" niedzieli Mieczysław "Mgła" Fog, itd. A co ma powiedzieć taki biedny wtorek? Napisał ktoś kiedyś o nim jakąś dobrą piosenkę?

Blur nie napisał. Zgodnie z duchem czasów, konformistycznie, tak jak wszyscy, pod publiczkę, skomponował piosenkę - a jakże - o niedzieli. A może nawet i dwóch (Sunday Sunday).

Blur - Sunday Sunday (1993)

 

piątek, 25 stycznia 2008
Bandyci na BMX-ach

BMX Bandits

Zespół odkryty przeze mnie bardzo niedawno. Z jednej strony to optymistyczne, bo daje obietnicę odkrycia jeszcze pewnie wielu świetnych zespołów. Z drugiej strony pojawia się myśl: dlaczego tak kapitalny zespół pozostawał dla mnie nieznany tak długo? No nic. Może przynajmniej Ty, internauto, dzięki temu wpisowi poznasz BMX Bandits ciut wcześniej niż przed 40-stką.

Zastanawiam się, co jest lepszym dowodem na kultowość BMX Bandits. Czy to, że ich supportem (!) na koncertach w UK w początkach swej kariery byli sami Oasis. Czy może to, że BMX Bandits uwielbiał Kurt Cobain we własnej osobie i ponoć w jakiejś audycji radiowej powiedział nawet, że gdyby nie Nirvana, mógłby grać jedynie w BMX Bandits. (Podobno rozważał jeszcze Budkę Suflera, ale ostatecznie wydali mu się zbyt dekadenccy).

Wątek osobisty. Z BMX-ami kojarzy mi się moment w dzieciństwie mojego dobrego kolegi Piotrka, kiedy - widząc mknących na swoich BMX-ach dwóch kolegów (braci) - doświadczał niefajnego uczucia, w socjologii określanego mianem relatywnej deprywacji. Pozdrawiam!

The BMX Bandits - Witchi Tai To (live, 2006, oryg. Jim Pepper)

 

poniedziałek, 21 stycznia 2008
Czarny poniedziałek, samobójcza niedziela

Mija podobno najbardziej depresyjny dzień w całym 2008 roku (według niby-naukowych wyliczeń jakiegoś pana naukowca). Być może faktycznie zimne, ciemne i deszczowe miesiące, poświąteczne długi, porażka postanowień noworocznych i daleka wiosna czynią z dzisiejszego dnia dzień szczególnego ryzyka. Faktem bardziej dowiedzionym jest ten, że poniedziałki rzeczywiście najbardziej obfitują w targnięcia się na własne życie. Być może średnią, przynajmniej w Ameryce, zawyżył czarny poniedziałek z 1929 roku, kiedy runęły indeksy na Wall Street i tysiące ludzi potraciło oszczędności swego życia.

Tymczasem, zespół Jonas nie w poniedziałku, a w niedzieli dostrzegł dzień o szczególnie niebezpiecznych tendencjach.

 

Jonas - Suicide Sunday (1998)

 
piątek, 18 stycznia 2008
Zespół z kafejki

Beachwood Sparks 

Było ciepłe, letnie popołudnie roku 2002. Siedziałem sobie w kafejce internetowej i pamiętam, że znalazłem się na stronie amerykańskiej wytwórni Sub Pop. Nie wiem, co przyciągnęło mnie do nazwy zespołu Beachwood Sparks. Dość powiedzieć, że - dla sprawdzenia - ściągnąłem sobie piosenkę Confusion Is Nothing New i... mój muzyczny świat przestał być taki sam. Uświadomiłem sobie, że oto gdzieś w dalekiej Kaliforni powstała muzyka, która, sam nie wiem czemu, trafia do mnie tak mocno, że samemu ciężko byłoby mi skomponować i nagrać coś bliższego sercu.

Śmiało mogę powiedzieć o Beachwood Sparks jako o jednym z trzech-pięciu najważniejszych zespołów, które ukształtowały mój gust muzyczny, i to pomimo ledwie trzech wydanych płyt. Cudownie dźwięczące gitary a la the Byrds, psychodeliczna głębia brzmienia, wielogłosowość i wreszcie kapitalne melodie.

Panie i Panowie, Beachwood Sparks!

Beachwood Sparks - Confusion Is Nothing New (2001)

 

środa, 16 stycznia 2008
Piosenka przekorna

Byłem w minioną niedzielę w kinie. Na musicalu! Był to mój pierwszy w życiu w całości obejrzany musical. Jeśli jakiś zespół mógł sprawić, że dokonałem tego przełomu, mogli to być do tylko Beatelsi. Faktycznie, to covery ich piosenek są muzycznym budulcem filmu Across The Universe. Właśnie, covery... Jestem tu wielkim ortodoksem, zwłaszcza jeśli chodzi o Beatelsów. Z dotychczasowych setek coverów ich piosenek, które słyszałem, podobało mi się zaledwie kilka. Teraz kilka kolejnych mogę dorzucić spośród wykonań zawartych właśnie w Across The Universe. Nie lubię określeń typu "ten film trzeba zobaczyć", ale dla fana Beatelsów pobyt w kinie na ww. produkcji będzie czasem na pewno miłym.

A piosenka na dziś podwójnie przekorna. Po pierwsze, nie było jej w Across The Universe. A po drugie, nie jest coverem. Należy za to do kategorii beatelsowskich piosenek "piękne, a mało znane".

The Beatles - Two of Us (1970)

 

niedziela, 13 stycznia 2008
Milczenie złotem

The Tremeloes

Założeni w 1958 roku, nazywali się na początku Brian Poole and the Tremoloes. Zmiana nazwy - tremoloes na tremeloes - była wynikiem... błędu drukarskiego lokalnej gazety w Essex, gdzie powstali. (Nieopodal, też w hrabstwie Essex narodzili się bohaterowie poprzedniego wpisu, Blur).

Mało kto wie, że The Tremeloes w 1962 o mało nie... pozbawili Beatelsów szansy na późniejszą światową karierę. Otóż w tym to roku obie grupy starały się o kontrakt z firmą nagraniową Decca Records. Były nawet przesłuchiwane tego samego dnia! Managerowie firmy woleli The Tremeloes. Szef departamentu pop, Dick Rowe, powiedział nawet: "Nie lubimy ich [Beatelsów] brzmienia, a czasy 'muzyki gitarowej' się kończą. I tak pan Rowe dowiódł, że powiedzenie "mowa jest srebrem, a milczenie złotem" może mieć swój wyrazisty sens.


The Tremeloes - Silence is Golden (1967)


 
środa, 09 stycznia 2008
Piosenka druga

Nawiązując do poprzedniego wpisu i wzmianki o Song 2, dziś w naszej krainie melodyjności ten utwór właśnie. Piosenka legendarna, choć w tym roku stuknie jej dopiero 11 lat. Oszołomiła mnie od pierwszego usłyszenia i do dziś, choć słyszałem ją pewnie z tysiąc razy, nigdy nie pomyślałem "już nudna". Nie spotkałem osoby, której by się nie podobała. Grana na stadionach piłkarskich i halach hokejowych, wykorzystywana w grach komputerowych, serialach, reklamach i kampaniach. Jest o niczym. Druga na płycie, dotarła do 2. miejsca w kilku rankingach, tradycyjnie druga na wielu kompilacjach. I trwająca dwie minuty.

I ta (cudowna!) koszulka Damona Albarna z Myszką Miki.


Blur - Song 2 (1997)

 

sobota, 05 stycznia 2008
Piosenka chodnikowa

Pavement

W czasach, gdy w Polsce, po roku 1989 niezwykłą popularność zyskał nurt piosenki chodnikowej (protoplastki disco polo), w USA, w miasteczku Stockton w Kaliforni, powstał zespół, który nazwawszy się „Chodnik” (pavement), podążył jednak w zupełnie innym muzycznym kierunku, niż giganci polskiego radosnego disco. Pavement bowiem, swe chwytliwe melodie okrasił surowymi gitarami, przy okazji stając się jedną z najbardziej wpływowych grup amerykańskiej sceny indie i stylu lo-fi w latach 90-tych.

 

Bardzo cenię Pavement w mojej mp3-tece. Jest takim moim rockowym alibi, wśród niektórych zdecydowanie nierockowych i przez to trochę jakby mało męskich wykonawców.

 

A na koniec dwie ciekawostki. 1) Słynne „Woo-hoo!” z utworu Song 2 zespołu Blur i w ogóle cała ta piosekna to ponoć hołd złożony scenicznemu zachowaniu (pełnego okrzyków i podskoków) Boba Nastachovicha z Pavement. 2) Tytuł ostatniego albumu Pavement, Terror Twilight, nawiązuje do pory dnia – krótkiej przerwy pomiędzy zachodem słońca a zmrokiem – w której dochodzi do największej liczby wypadków drogowych, ze względu na to, iż część kierowców włącza już światła, a część jeszcze nie.

'Here' (1992)
'Cut Your Hair' (1994)
'Shady Lane' (1997)


 

środa, 02 stycznia 2008
Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o homarach

Należą do rodziny skorupiaków; typ - stawonogi, rząd - dziesięcionogi, gromada - pancerzowce. Poławiane gospodarczo na dużą skalę, są źródłem smacznego mięsa, zaliczanym do owoców morza. Ich najczęstsze miejsce pobytu do strefa przydenna zbiorników wód słonych. Nie jest przesądzone - debatują tu biolodzy, obrońcy praw zwierząt i poławiacze - czy homary odczuwają ból. Jest pewne, że boleć może, gdy homar (zwłaszcza z tych większych gatunków) szczypcami odcina rybakowi palec...

Mystic Chords of Memory - Like A Lobster (2004)

Pozdrowienia dla dzielnego poławiacza homarów, Pistona.