środa, 14 lipca 2010
Piosenka z reklamy batona

Tyle, ile naoglądałem się telewizji w ostatnich trzydziestu dniach, nie oglądałem pewnie w sumie przez minione dwa lata. Wiadomo: mistrzostwa świata w piłce nożnej. Chyba nawet sam telewizor - cztery lata temu - kupiłem sobie z myślą o tamtych mistrzostwach, z 2006 roku. W telewizji nie lubię m.in. reklam. A nie lubić w telewizji reklam, to jakby nie lubić istoty telewizji. Z reguły więc, oglądając mecze tegorocznego mundialu, wyciszałem telewizor gdy tylko kończył się sport, a zaczynała promocja produktów. W przerwach meczów wyciszałem telewizor niemal równo z gwizdkiem arbitra kończącego połowę. Raz nawet, zdenerwowany niekompetencją i nieudolnością komentatora, próbowałem oglądać samą grę bez dźwięku.

Nie zawsze udawało mi się wyciszać reklamy. Czasem, gdy oglądałem mecz w towarzystwie kolegi, który nie ma telewizora, nie miałem sumienia zabierać mu tych jedynych chwil kontaktu z telewizyjną komercją. Być może to wówczas trafiłem na reklamę, której ścieżka dźwiękowa wpadła mi w ucho tak bardzo, że chciałem, by reklama trwała jak najdłużej. Niestety, skończyła się po standardowych trzydziestu sekundach, a ja z wrażenia zapomniałem nawet nazwę batonu, który był reklamowany. Na szczęście, reklamy czasem są powtarzane. Za drugim razem nazwę batonu wbiłem już sobie mocno do głowy i przy najbliższej okazji w internecie rozpocząłem poszukiwania granej w reklamie piosenki. Poszło łatwo. Może nawet zbyt łatwo. Przypomniałem wówczas sobie, gdy dokładnie dziesięć lat temu, by znaleźć muzykę z reklamy piwa Królewskie ("Przygoda, przygoda, każdej chwili szkoda"), musiałem napisać aż do działu marketingu tego browaru.

Nie znam wykonawców owej uroczej piosenki. Nawet internet nie jest tu wielkim pomocnikiem. Nie wiem też, o czym tak wdzięcznie śpiewa ta Francuzeczka. Jestem jednak jakoś dziwnie pewien, że ilustrację do piosenki wybrałem idealną.

Stéphane Huguenin & Yves Sanna & Christian Padovan - Sur Ma Peau Dorée

 


21:53, chigliack
Link Dodaj komentarz »