niedziela, 29 sierpnia 2010
Tomek poleca Piotrka

Piszę, jak by to powiedziała pani w pewnej słynnej w latach 90-tych reklamie telewizyjnej, "z pewną taką nieśmiałością". Tak długiej przerwy bowiem we wpisach na Melodyjnie nie było, a wiem, dochodziły mnie słuchy, że wejścia na bloga były i domyślam się, że część z Was mogła już zacząć się o mnie martwić, a jeśli nie o mnie to na pewno o samego bloga. Otóż uspokajam, blog działa i dopóki na słuch mi kompletnie nie siądzie, działać będzie. Nie mogę zagwarantować dotychczasowej częstotliwości wpisów (raz na tydzień, nie mówiąc już o dawnej - dwa wpisy na tydzień, to były czasy!), niemniej chciałbym zagwarantować częstotliwość jakąś, co jest już czymś.

Nie ułatwiał mi ponownego pojawienia się na blogu fakt, że nie bardzo miałem się z czym pojawić. Nie odkryłem przez ostatnie 1.5 miesiąca żadnego nowego zespołu, ani nie zostałem uwiedziony przez żadną cudowną, melodyjną piosenkę. I nagle, gdy już myślałem, że stan mej niemocy będzie się przedłużał, przyszedł z pomocą dobry kolega z dawnych, dobrych studenckich lat, przysyłając odkrytą przez siebie piosenkę. Chciał się po prostu podzielić muzycznym odkryciem, chyba nawet nie wie, że prowadzę muzycznego bloga.

Trafił. Zespół znałem z lat jeszcze wcześniejszych niż "studyjne", bowiem Kula Shaker słuchałem do liceum jeszcze kieleckimi ulicami chodząc. Potem jakoś straciłem z tą grupą, zupełnie jak z wieloma z kolegami z liceum, kontakt. Nie wiem, jak moi licealni koledzy, ale Kula Shaker dojrzeli ogromnie. Metodologiczna uczciwość nie pozwala mi na podstawie jednej piosenki generalizować na resztę teraźniejszych dokonań, na cały "współczesny Kula Shaker". Co tam, na razie niech wystarczy polecony przez mojego znakomitego kolegę też wspaniały "Peter Pan R.I.P".

Kula Shaker - Peter Pan R.I.P. (2010)

 


22:24, chigliack
Link Komentarze (1) »